2014-08-25 | Co w ziołach piszczy

Uczymy się w pierwszej klasie Gimnazjum w Zespole Szkół Publicznych w Rozdrażewie. W ramach eSzkoły zrealizowaliśmy projekt Co w ziołach piszczy?

Dlaczego postawiliśmy na zioła? Bo Rozdrażew zielenią i rolnictwem stoi, bo po "leki z Bożej apteki" sięga się coraz częściej, bo najlepsze kuchnie na ziołach bazują, bo w XXI w. o ziołach mało wiemy, a kosmetyki ziołowe są trendy, bo w 1690 roku w Rozdrażewie spalono na stosie cztery kobiety posądzane o czary (zapewne były to typowe wtedy "babki zielarki") natomiast dziś okazuje się, że na ziołach "dorabia się" sporo osób z naszej okolicy! A są jeszcze zioła, o których lepiej nawet nie wspominać, bo za ich posiadanie czekają paragrafy! Z tych i innych jeszcze powodów wybraliśmy zioła.

Naszym celem było poznanie rodzajów ziół, zbadanie ich właściwości i różnorodnego zastosowania w medycynie, kuchni i kosmetyce.

Czym się zajmowaliśmy? Najpierw zebraliśmy informacje o ziołach i roślinach leczniczych. Poszukaliśmy przysłów i wierszy z ziołami w roli głównej, ponieważ właśnie przysłowia to mądrość narodu. Stworzyliśmy katalog ziół najczęściej wykorzystywanych w medycynie, kuchni i kosmetyce. Dowiedzieliśmy się, jakie substancje w nich ukryte działają na nasze organizmy. Zajrzeliśmy do sklepu spożywczego, apteki i zielarni , by przekonać się, w jakich postaciach i ilościach zioła są obecne na rynku. Żeby odpowiedzieć na pytanie, czy na ziołach można się dorobić, odwiedziliśmy przedsiębiorstwo produkujące maszyny do przetwarzania ziół, gospodarstwo rolnicze Agroplant w Dobrzycy specjalizujące się w ich uprawie i zakład pozyskujący ekstrakty z ziół świeżych i suszonych oraz produkujący leki w Klęce. Właśnie w Klęce zobaczyliśmy jedyną w Polce plantację aloesu. Z księdzem porozmawialiśmy o ziołach w kadzidle, a z policjantami mieliśmy prezentację "ku przestrodze" o ziołach narkotycznych. Sprawdziliśmy, że owe czarownice w XVII w. spłonęły posądzone o konszachty z diabłem, a nie za szkodliwe używanie ziół. Założyliśmy własną plantację ziół w szkolnym ogródku. Stworzyliśmy zielnik cyfrowy. Wykorzystaliśmy w tej prezentacji tylko własne zdjęcia ziół, które wykonaliśmy podczas zajęć w Klęce, Dobrzycy, Śmiełowie i w Rozdrażewie. Spotkaliśmy się na "wielkim gotowaniu w ziołach" i nagraliśmy film: Ugotowani w ziołach. Odwiedziliśmy "Ogródek Zosi" w pobliskim Śmiełowie. Tam jak detektywi, uzbrojeni w dotychczas nabytą wiedzę i mądre księgi, tropiliśmy zioła i ziółka. Natknęliśmy się nawet na samą patronkę tego miejsca, co skrzętnie sfilmowaliśmy. Prezentacji efektów pracy dokonaliśmy na szkolnym festynie. Ustawiliśmy banery informacyjne o projekcie i zielony stragan e-Ziółek. Festynowych gości częstowaliśmy naszym ziołowym chlebkiem z serkiem i bazylią ("poszły" cztery bochenki!).

Projekt nam się udał, zrealizowaliśmy wszystkie zakładane cele: ogólne i szczegółowe. Dzięki eSzkole przeżyliśmy bardzo ciekawą, pachnącą i smakowitą przygodę.

Materiały przesłała Wiesława Binek.

Projekt realizowany jest przez: