2014-05-09 | Od ziarenka do włókienka

Z grupą gimnazjalistów realizującą projekt Tam gdzie len i glina - działanie się zaczyna tym razem spotkałam się w Muzeum Miasta Turku im. Józefa Mahoffera. Uczniowie rozpoczęli od zajęć muzealnych, podczas których prześledzili historię lnu od ziarenka do włókienka. Ciekawie przeprowadzony wykład pozwolił im przenieść się w czasie i zobaczyć jak wiele pracy wymagało jedno z najstarszych rzemiosł, jakim jest tkanie.

Wszystko zaczynało się wiosną, na polu. W maju len zakwitał na piękny, niebieski kolor, a w sierpniu przychodził czas na zbiory. To co ważne - len różni się od innych zbóż tym, że nie jest koszony, a wyrywany! Dlaczego? Ponieważ w całej łodydze mieści się włókno. Kolejnym etapem było odziarnianie, moczenie i łamanie. Na czym polegało moczenie? Przygnieciony kamieniami len moczono w rowach lub w stawach. Gdy nabrał wystarczająco dużo wody pęczniał, pękał i wtedy włókna wychodziły na wierzch. Osuszony len łamano na łomku lub cierlicy, a potem wieszano, aby całkowicie wysechł.

A teraz ciekawostka! Wiecie skąd wziął się miesiąc październik? Od paździerzy - resztek słomy i nasion, które właśnie w październiku oczyszczano i czesano. Czesanie lnu? Tak! Służyły do tego specjalne grzebienie - zbudowane z deski, w której umieszczone były gwoździe.

W dalszej kolejności było przędzenie, w czym niezbędny był kołowrotek. Kobieta, która przędła formowała nitkę palcami, która nawijała się na wrzeciono. Potem nawijano ją na motowidła, a w końcu trafiała na szpule. Wyobraźcie sobie, że dopiero jesteśmy na etapie nitki, a gdzie tutaj do całej tkaniny! Żeby mogła powstać tkanina potrzebne jest krosno. Najpierw snujemy osnowę - do tego potrzeba było aż 3 lub 4 osób! Był to proces wyjątkowo angażujący i żmudny. W końcu przechodzono do tkania. Powyższy opis to tylko skrócona wersja całego procesu, który bardzo szczegółowo został nam przedstawiony. Uwierzcie - to nie była łatwa praca!

Po części teoretycznej przeszliśmy do wystawy muzeum, na której mogliśmy zobaczyć wszystkie narzędzia, które były wykorzystywane przy pracy nad lnem. Ogromne maszyny tkackie zrobiły równie duże wrażenie na młodzieży. Te urządzenia przypominały pierwsze komputery, na których programowało się wzór tkaniny! Grupa miała również okazję zobaczyć wnętrze chaty tkacza z przełomu XIX/XX wieku. Najwięcej emocji wzbudziła ówczesna toaleta oraz wózki dziecięce - z drewna i wikliny!

Z zajęć muzealnych przeszliśmy do działania. Najpierw zawitaliśmy do pracowni tkackiej, w której Pani opowiedziała troszkę o różnych technikach tkania i po krótkiej instrukcji sami zabraliśmy się do pracy. Każdy tkał na… siatce ogrodowej. Powstały piękne ramki, serca, kwiaty, misiek oraz plaża. Część osób miała okazję tkać na papierowych talerzykach, a niektórzy zostali przywiązani (dosłownie!) do drzwi! 

Odwiedziliśmy również pracownię ceramiczną, gdzie zajęliśmy się wytworami sztuki użytkowej z gliny. Krótkie wprowadzenie i jeden cel - tworzymy skarbonki! Najpierw formujemy dwie miseczki, sklejamy je i powstaje brzuszek, który jak na skarbonkę przystało - będzie pusty. Doklejamy główkę, nóżki, zdobimy i zaznaczamy miejsce na wrzucenie monet. Tym sposobem na stole zagościł piękny baranek, urocza żabka, świnka, żółwie czy słonie. Następnie nasze dzieła trafią do pieca, gdzie będą wypalane. Bardzo ważne, aby gliniane figurki miały otwory, w przeciwnym wypadku wybuchną w piecu! Jeszcze w maju Pani Opiekunka odbierze wesołą twórczość grupy i już w szkole prace nabiorą kolorów. Czekam zatem na efekty końcowe!

I tak kolejna przygoda dobiegła powoli końca. Uczniowie poznali historię lnu od ziarenka do włókienka - i chyba nikt z nas nie zdawał sobie sprawy, że historia ta może być tak długa! Pełni zapału wykazali się kreatywnością w pracowni tkackiej i ceramicznej, gdzie chętnie dzielili się swoją wiedzą i umiejętnościami, które do tej pory zdobyli. Jak słusznie stwierdziły Panie prowadzące - muszą odwiedzić młodzież w Gimnazjum w Ostrowitem i uczyć się również od nich! Grupa projektowa przede wszystkim świetnie się bawi, a przy tym wyciera z kurzu zapomniane w dzisiejszych czasach zajęcia.

red. Monika Błaszczak

Projekt realizowany jest przez: