2014-04-22 | Jav(w)a czy dżawa?

Jav(w)a czy dżawa? - to pytanie zadali sobie uczniowie z Gimnazjum im. Powstańców Wielkopolskich w Budzyniu. Uczniowie chcieli zrobić taki projekt, który pozwoliłby im rozwinąć się i zaprocentować w przyszłości. Najpierw przejrzeli oferty pracy i zawody przyszłości. Do jakich wniosków doszli? Rynek pracy w obszarze IT napawa optymizmem. Jest mnóstwo ofert pracy, potrzebują sporo specjalistów, a prognozy na przyszłość są obiecujące - takich osób będzie potrzebnych coraz więcej. Analizując oferty pracy młodzież stwierdziła, że jest niezaspokojony popyt na programistów komputerowych. Dlatego też postanowili rozwijać się w tym kierunku i napisać program na smartfony obliczający zadania z matematyki, fizyki i chemii w języku programowania Java. Dla całej grupy programowanie to zupełna abstrakcja, stąd czeka ich ogrom nauki i pracy.

Słowo Java stało się podstawą do dalszej analizy. Gimnazjaliści chcą poznać również inne jego znaczenia i poszerzyć wiedzę na ich temat. Zamierzają poznać wyspę Java w Indonezji (oczywiście nie osobiście, gdyż nie wybierą się w taką podróż obecnie, ale w przyszłości - kto wie?), znaną markę motocykli, kawę, stan świadomości. 

„Duża wielostronność tematu pogłębi nasze zasoby wiadomości z informatyki, matematyki, chemii, fizyki, geografii, techniki (motoryzacja), medycyny, języka polskiego i angielskiego. Realizacja tego projektu pozwoli nam poznać różne dziedziny życia, ludzi - ich pracę i pasje” - zapewniają uczniowie.

Grupa stworzyła logo swojego projektu i stronę na facebook-u ("Jawa czy dżawa?" na facebook-u), na której na bieżąco prezentują swoje działania, ogłaszają konkursy projektowe i poszukują osób, które mogą im się przysłużyć w projekcie.

Programowanie to żmudna i czasochłonna praca, ślęczenie godzinami przy komputerach.

Zespół projektowy urozmaica sobie tę pracę pogłębiając wiedzę na temat znaczeń słowa jawa - java. Przeprowadzili wywiad z lekarką o „jawie”. Dużo dowiedzieli się o stanach świadomości człowieka i jego symptomach oraz ocenie medycznej, snach i jego fazach, a szczególnie dogłębnie analizowali świadomy sen, który często jest określany potocznie jako „jawa”.

Zwiedzili palarnię kawy - poznali cały proces logistyczny i technologiczny, od transportu ziaren poprzez ich segregowanie, oczyszczanie, wypalanie i pakowanie. W tym miejscy wypalają kawę pochodzącą z krajów całego świata, również kawę Java - choć tej przetwarzają niewiele. Kawa Java jest najbardziej popularna w Japonii i USA. W amerykańskim slangu mówią na kawę "java".

Czeka ich jeszcze sporo ciężkiej pracy z programowaniem, ale tez wiele ciekawych działań. Zamierzają zorganizować spotkania z kimś, kto był w Indonezji i zwiedził wyspę Java, porozmawiać z pasjonatem motocykli Jawa. Śledźcie ich działania na stronie internetowej projektu!

Materiały przesłała Marlena Oko-Kowalczyk.

Projekt realizowany jest przez: