2014-04-12 | W pogoni za wiatrem

„Doświadczony żeglarz nie walczy z prądem ani wiatrem, ale pozwala im unosić się w obranym przez siebie kierunku”. Te słowa Bolesława Prusa przyświecają grupie, którą odwiedziłam w piątek. Uczniowie z II Liceum Ogólnokształcącego im. Dąbrówki w Gnieźnie przygotowali konkurs międzyszkolny połączony z debatą pt. W pogoni za wiatrem

W Konkursie wzięło udział 6 szkół z Gniezna - w tym szkoły gimnazjalne i ponadgimnazjalne. Młodzież miała okazję rywalizować ze sobą w dwóch kategoriach. Pierwsza, w której uczniowie odpowiadali na pytania związane z wiatrem. Te były podzielone na trzy kategorie: łatwe za 5 punktów, średnie za 7 punktów i trudne za 10 punktów. Identycznie jak w Globtroterze! I tak jak w naszej grze, tak i w tym konkursie - wcale łatwo nie było. Z jakimi pytaniami zmierzyli się uczestnicy?

  • Do czego służy sonda meteorologiczna?
  • Jakie urządzenie służy do pomiaru ciśnienia atmosferycznego?
  • Czym są pasaty?
  • Ile procent światowego zapotrzebowania na energię elektryczną dostarczyła energia wiatru w 2010 r.?
  • Z którego wieku pochodzi pierwsza wzmianka o drewnianym wiatraku w Wielkopolsce?
  • Ile metrów ma najwyższy wiatrak prądotwórczy w Polsce?
  • Ile skansenów wiatraków znajduje się w Wielkopolsce?

Takich pytań były dziesiątki, ale dzięki nim mogliśmy się dowiedzieć, że najstarszy i najbardziej prymitywny typ wiatraka europejskiego to koźlak.

Druga część konkursu opierała się na rywalizacji sportowej. Jednak zamiast tradycyjnych piłek uczniowie wykorzystali w konkursie balony, które uciekały zawodnikom. Doświadczyliśmy tutaj dosłownie zjawiska „w pogoni za wiatrem”, a właściwie za balonem. ;) Na początek zadanie z pozoru łatwe, choć jak konkurencja pokazała, trzeba było znaleźć na nie sposób. W końcu przetransportowanie balonów na łyżeczce, to naprawdę nie lada wyzwanie! Tak samo jak podbijanie balona głową i to przez całą minutę. W jednym momencie na płycie boiska zrobiło się kolorowo, a balony dosłownie unosiły się nad głowami zawodników. W tym zadaniu wygrali najwytrwalsi. Trybuny dzielnie dopingowały swoje drużyny. 

Po konkursie długo wyczekiwana debata. Grupa projektowa podzieliła się na dwa zespoły - przeciwników i zwolenników energii wiatrowej. Prowadzący zadawali pytania dotyczące zarówno wpływu na organizm człowieka, krajobrazu, korzyści, ale również zagrożeń jakie niosą ze sobą wiatraki. Przy każdym pytaniu młodzież prezentowała dwa punkty widzenia. Spór wielokrotnie rozstrzygała pani dr hab. Iwona Piotrowska z Wydziału Nauk Geograficznych i Geologicznych UAM. Podsumowała również całą debatę, gratulując licealistom wzorowego przygotowania merytorycznego. Wciąż poszukujemy najlepszego źródła energii, nie ma rozwiązań idealnych. Jeśli jednak wszystkie normy przy stawianiu wiatraków zostaną zachowane to nie ma czego się bać, a pamiętajmy, że potrzebujemy energii. Hałas? Jest porównywalny do drogi szybkiego ruchu. Negatywne oddziaływania? Dużo gorszy wpływ na organizm człowieka mają sieci komórkowe i telefony, które nosimy przy sobie. We wszystkim trzeba znaleźć złoty środek.

Na koniec wspomnę o jeszcze jednym, niezwykle istotnym punkcie dzisiejszego dnia! Uczniowie zaprezentowali własnoręcznie wykonane modele wiatraków. Pierwszy - zrobiony przy użyciu kołpaka! Co więcej, gdy się kręci, zapewnia energię umieszczonej obok lampce. Byliśmy oczarowani! :) Obok stał wiatrak typu koźlak i znany wszystkim wiatrak prądotwórczy. Jest to tak naprawdę zapowiedź wystawy, którą grupa ma w planach. Już 7 maja 2014 o godzinie 17:00 odbędzie się otwarcie ich wystawy w Miejskim Ośrodku Kultury w Gnieźnie. Pozostaje mi życzyć pomyślnych wiatrów! 

red. Monika Błaszczak

Projekt realizowany jest przez: