2013-12-13 | Wybuchowe Mikołajki

Mikołajki w tym roku naszej eSzkolnej młodzieży upłynęły pod znakiem Dnia Akademickiego. Dwunastka najlepszych zespołów II edycji projektu „eSzkoła – Moja Wielkopolska” została zaproszona do Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Co zafundowaliśmy uczniom? Wiele wybuchowych doświadczeń, ciekawe wykłady oraz emocje, które zapamiętają na długo.

„O fizyce widzenia tego, co widzialne i co niewidzialne” – to temat pierwszego wykładu, który poprowadził prof. dr hab. Ryszard Naskręcki. O czym była mowa? Między innymi o systemach sensorycznych człowieka. Wiedzieliście, że wzrok ma aż 250 mln receptorów?! Gdzie przy pozostałych zmysłach ich liczba jest znacznie mniejsza - węch ma 40 mln receptorów, dotyk 2,5 mln, a smak tylko 1 mln. Nie dziwią zatem słowa Arystotelesa, że „nic nigdy w dziele poznawania nie zastąpi oczu”. Profesor Naskręcki opowiedział także o rodzajach oczu oraz zaprezentował kilka ciekawych przykładów – nie wyobrażacie sobie jak piękne są oczy muchy domowej i jak ogromne mają możliwości!

 

Jak duże jest pole widzenia? Do czego służy okulograf? Dlaczego mamy dwoje oczu? To tylko część pytań, na które odpowiedzi udzielił wykładowca. Najciekawszy okazał się jednak punkt widzenia naszych czworonożnych przyjaciół - jak widzi kot, a jak widzi pies? Nie rozpoznaje zielonych i czerwonych kolorów, więc zapamiętajcie - nie rzucamy czerwonej piłki na zieloną trawę.

Człowiek w ponad 98 % jest podobny do małpy. Dlaczego zatem kolejny wykład prowadził dr Maciej Błaszak, a nie małpa? Na to pytanie próbował znaleźć odpowiedź sam prowadzący w wykładzie - „Co robi mózg w czasie wolnym”.

„Przynajmniej połowa z Was ma większy poziom inteligencji ode mnie” – mówi Błaszak. „Jednak jestem pewien, że jestem od Was mądrzejszy, bo mądrość przychodzi z wiekiem. Mądrość wymaga czasu” - dodaje. Była mowa także o tym, że nie trzeba mówić dużo, aby cieszyć się opinią eksperta w danej dziedzinie oraz o tym, że ktoś kto idzie na wagary jest mniej atrakcyjny dla koleżanek – skoro ucieka to nie może sobie poradzić. Proste? ;)

Dlaczego samica pawia wybiera partnerów z najdłuższym ogonem? Ponieważ jest to wyznacznikiem tego, że poradzi sobie w życiu. Ogon u pawia jest jak kula u nogi – jest dla niego obciążeniem, nie może przez niego latać, uciec przed drapieżnikiem. Skoro przetrwał to w oczach samicy jest silnym osobnikiem. To jest właśnie zasada handicapu.

Dlaczego krokodyl jest pradziadkiem człowieka? Jak przeżyć szkołę? Ile informacji zawiera wypowiedź? Jaka jest jej wartość? Tego wszystkiego dowiedzieli się uczestnicy Dnia Akademickiego.

„Ciekawa chemia” w wykonaniu dr Roberta Wolskiego i dr Piotra Jagodzińskiego zachwyciła naszą młodzież. Co w tej chemii było tak porywającego? Sprawdźmy…

Doświadczenia z ciekłym azotem zdecydowanie zdominowały ten wykład. Blisko -200 stopni Celsjusza nie tylko mroziło krew w żyłach, ale również zachwycało. „Ja poproszę taką chemię!” – można było usłyszeć głosy zadowolenia w tle. Zafascynowani uczniowie, jak i nauczyciele nie raz szeroko otwierali usta – i to nie tylko dlatego, żeby nieco lżej przyjąć głośne wybuchy :) 

Czy lekcje chemii mogą tak wyglądać w szkole? Czy nauki ścisłe nie byłyby ciekawsze, gdybyśmy doświadczenia mogli przeprowadzać i oglądać na żywo, a nie tylko o nich czytać? Wierzę, że po Dniu Akademickim nasi uczniowie przyjaznym okiem spojrzą na chemię i fizykę. 

Skoro o fizyce mowa – kolejne w programie były Warsztaty fizyczne, które poprowadził dr Mariusz Sidowski. Doświadczenia z prądem dosłownie „zelektryzowały” widownię. Rzeczy, które do tej pory mogli oglądać tylko na filmach – dziś zobaczyli na żywo. Kilka dobrych rad, ostrzeżeń i ciekawostek, które zainteresowały w szczególności starszą młodzież. A na koniec – nietypowy, ognisty koncert! Choć mieliśmy pożegnać się w świątecznym klimacie – przy dźwiękach kolędy, to muzyka kościelna i tak zrobiła na wszystkich wrażenie. Licealista z II LO im. Dąbrówki w Gnieźnie zagrał nam fragment utworu, gdzie każdy dźwięk był… odwzorowany na rurze. Zobaczcie sami!

Wydawałoby się, że już nic więcej tego dnia nas nie zaskoczy. Nic bardziej mylnego! "Tajemnice ukryte w Zbiorach Przyrodniczych" okazały się niebywale fascynujące, a to za sprawką dr Szymona Konwerskiego. W końcu kto na co dzień ma możliwość nie tylko zobaczyć, ale i dotknąć żuchwę mamuta?! W prezentowanych zbiorach było także wiele innych, cennych okazów – takich jak heloderma, krab, piękne okazy motyli czy żółw.


 




 

 

Czy żółw może wyjść ze skorupy? Nie. Jak wyjdzie to tylko raz – na zupę. Oprócz tej zagadki było także wiele innych, w których nasi uczniowie wykazali się bardzo dobrą wiedzą z przyrody – po najdrobniejszych szczegółach potrafili rozpoznać egzotyczne zwierzęta, brawo!

Młodzi ludzie, którzy być może wkrótce zasiądą tutaj jako studenci, mieli okazję przekonać się jak studenckie życie wygląda. „To na studiach też tak się przechodzi do innego budynku?” – pytają zdziwieni i podekscytowani. Wiele emocji wzbudził także pierwszy śnieg, a właściwie śnieżyca, którą mogliśmy na szczęście oglądać zza szyby. To był zdecydowanie dzień pełen wrażeń. Za plecami można było usłyszeć głosy uczniów: „Mógłbym siedzieć tutaj tak cały dzień!” – i jest to najlepsze podsumowanie tego wydarzenia.

red. Monika Błaszczak

Projekt realizowany jest przez: