2013-06-10 | Od parowozowni do parku, czyli inna strona Gniezna

Podsumowań przyszedł czas! Tak też było dzisiaj w II Liceum Ogólnokształcące im. Dąbrówki w Gnieźnie, gdzie spotkałam się z trzema wspaniałymi grupami. 

Pierwsza z nich zabrała nas w niesamowitą podróż koleją – podróż do gnieźnieńskiej parowozowni. A więc „Para buch, koła w ruch!” :) I tak grupa młodych zapaleńców wsiadła do parowozu i pojechała do Wolsztyna! Jak piszą na swojej stronie projektowej „Parowozownia w Wolsztynie to wielka księga wiedzy na temat wszystkiego co związane z koleją i jedyna w Polsce sprawnie działająca siedziba parowozów”. Zdobyli tam cenną wiedzę i inspirację do dalszych działań. Przede wszystkim sama podróż parowozem była dla nich niesamowitym przeżyciem! :)

I tak rodziły się plany… Plany stworzenia interaktywnych modeli. Na początek rysunki, projekty, obliczenia – jak długa musi być linka, żeby semafor odchylał się pod odpowiednim kątem. I choć może wydawać się to proste, to kosztowało to uczniów wiele pracy, kombinacji i poświęconego czasu. Przeszukali swoje garaże i piwnice w poszukiwaniu części do swoich urządzeń – wysiłek opłacił się! Dzisiaj zaprezentowali nam semafor kształtowy i semafor świetlny. Pierwsza prezentacja miała jednak miejsce już wcześniej - podczas Dni Pary, ale o tym za chwilę! 

 

Rozgrzewką przed Dniami Pary był dla uczniów Piernik w Gnieźnie. Piernik to turystyczny parowóz, który zawitał do ich parowozowni, a razem z nim ponad 500 osób pragnących zapoznać się z historią kolejnictwa. Uczniowie oprowadzali gości po obiekcie i pilnowali, żeby nikt się nie zgubił. 

Nadeszły te najważniejsze dla nich dni – Dni Pary. Młodzież zorganizowała wystawę, na której zaprezentowali m. in. rozkłady jazdy, kolejowe mundury, stare pocztówki czy trąbkę ostrzegawczą! Dla najmłodszych przygotowali konkurs plastyczny „Kolej w oczach dziecka”, który cieszył się ogromnym zainteresowaniem. Wszystkie prace zostały zaprezentowane w Parowozowni i można było na najlepsze oddać swój głos.

Najmocniejszym punktem był zdecydowanie park technologiczny, który w całości został stworzony przez grupę! Zostały zaprezentowane takie urządzenia jak: semafor kształtowy, semafor świetlny, obrotnica i zwrotnica. Co więcej – każdy mógł zobaczyć jak te urządzenia działają! Podejść, dotknąć, pociągnąć za wajchę i przycisnąć guzik! Największym zainteresowaniem modele te cieszyły się wśród dzieci, ale nie zabrakło także tych nieco starszych osób. To jeszcze nie koniec! Zespół przygotował także stół interaktywny, przy którym każdy mógł sprawdzić swoją wiedzę. 

I tak młodzież wprowadziła w ruch maszynę, której nie sposób zatrzymać. Na stałe zapisali się w kartach Dni Pary i wnieśli tam masę świeżości i znakomitych pomysłów! Skoro o świeżości mowa to czas się troszkę przewietrzyć i wybrać na spacer do Parku Miejskiego im gen. Władysława Andersa.

Uczniowie w swoim projekcie „Operacja wskrzeszenie” nie tylko namawiali do spędzania czasu w parku, ale do aktywnego trybu życia. Zorganizowali kilka akcji "Biegać każdy może", w których namawiali społeczeństwo do wspólnego biegania. Do akcji przyłączyła się nie tylko młodzież i dzieci, ale także seniorzy!  

Jako, że park jest miejscem nad wyraz urokliwym postanowili uwiecznić jego piękno. Dlatego też ogłosili konkurs „Park w obiektywie”, który cieszył się sporym zainteresowaniem. Najlepsze prace zostały nagrodzone i wyróżnione. 

Kolejnym, bardzo ważnym elementem są tabliczki informacyjne. Uczniowie chcąc wskrzesić park postawili na naukę w terenie. Opisali wybrane gatunki drzew rosnących w parku i wiedzę tę zawarli na tabliczkach informacyjnych. Stworzyli także „Zielnik Polski”, w którym rosną typowe zioła i kwiaty polskie. Wszystko to tworzy ścieżkę edukacyjną, która została uzupełniona o scenariusze zajęć dla uczniów szkół podstawowych. Teraz pozostaje tylko czekać kiedy w Parku Miejskim będą się odbywać lekcje przyrody! 

Mogę z pewnością powiedzieć, że operacja była udana, a nasz pacjent wraca do życia! Co jednak, gdy pogoda za oknem nie dopisuje? Można poznawać Gniezno w domu, przy pomocy gry planszowo-karcianej „Gnieźnieńczyk”

Stworzenie gry to jednak nie taka łatwa sprawa. Co było pewne? Gra będzie miała charakter planszowo-karciany, a gracz będzie poruszał się po określonych polach ulicami Gniezna. Na gracza czeka wiele atrakcji. Nie tylko poznaje zabytki i historię miasta, ale także musi się zmierzyć z zadaniami matematyczno-przyrodniczymi. A te zadania do łatwych nie należą! ;)

 

Nie łatwym zadaniem była dla nich także grafika – zaprojektowanie logotypu gry, planszy i kart. Dzięki temu programy graficzne nie mają już przed nimi tajemnic! Warto zaznaczyć, że wszystkie fotografie umieszczone na kartach są ich autorstwa. Wiele pracy, szczegółów i logiczne zaprojektowanie gry było dużym wyzwaniem – ale podołali! 

 

Gra póki co została wydana w dwóch egzemplarzach. Mamy skromną nadzieję, że „Gnieźnieńczyk” stanie się wizytówką miasta, która będzie promować pierwszą stolicę Polski. Czego Wam życzę!

I tak zakończyła się dzisiejsza podróż. Podróż bardzo owocna i niesamowicie atrakcyjna. Trzy zupełnie różne projekty, które ukazują inne strony Gniezna. Projekty, które wszczepiają w naszą Wielkopolskę nowe życie i nowe propozycje. Wskazują, że dla tych licealistów to właśnie tutaj jest ich mała ojczyzna, w której chcą działać.

red. Monika Błaszczak

Projekt realizowany jest przez: