2013-05-24 | Poznaj Gniezno z "Gnieźnieńczykiem"

Do tej pory wydawałoby się, że najlepszym sposobem na poznanie miasta jest wycieczka. Oni znaleźli inny sposób, który bez wątpienia stanie się nie tylko propozycją promocji ich miejscowości, ale i jego wizytówką! Poznajcie Gniezno z "Gnieźnieńczykiem" i z grupą tych kreatywnych licealistów! :)

red. Monika Błaszczak

Jesteśmy grupą dwunastu uczniów II Liceum Ogólnokształcącego im. Dąbrówki w Gnieźnie. Każdy z nas ma inne zainteresowania, chodzimy do klas o różnych profilach, a jednak połączyło nas zamiłowanie do gier planszowych. Pracujemy nad wydaniem gry planszowo - karcianej „Gnieźnieńczyk”. Wspólnie stwierdziliśmy, że pragniemy przyczynić się do wzrostu znaczenia Gniezna na arenie krajowej i międzynarodowej. „Gnieźnieńczyk” może stać się świetnym produktem turystycznym, który nie tylko promuje miasto, ale stanowi również pomoc dydaktyczną. Każdy gnieźnianin i turysta powinien znać historię naszego miasta, bo przecież „tu rodziła się Polska”.

 

Podstawą gry jest plansza w całości wykonana przez biorącego udział w projekcie Mariusza. Opiera się ona na współczesnym planie Gniezna. 

„W przeciwieństwie do kwasów, zasady wpływają znacząco na przebieg gry. Celem gry jest jej wygranie. Zaczyna gracz A. Rzuca on kostką (wykluczone są rzuty innymi przedmiotami, gdyż może to doprowadzić do kontuzji pionka lub gracza) i liczy kropki” – stwierdza Agnieszka, szefowa projektu. Zadaniem gracza jest dotarcie do mety, którą jest Katedra. Po drodze napotyka on zadania związane z matematyczno – przyrodniczymi ciekawostkami, dotyczącymi gnieźnieńskich obiektów. „Uczestnik gry musi także sprostać przygotowanym przez nas szyfrom i rozkodować je za pomocą popularnego, harcerskiego szyfru ga-de-ry-po-lu-ki” – uzupełnia Asia.

 

Dzięki pracy nad grą, uczestnicy projektu poznali Gniezno – zwiedzili gnieźnieńską Katedrę, archiwum państwowe i wykonali setki fotografii. W gnieźnieńskim archiwum spotkaliśmy osoby, które przebrnęły przez trudy i znoje tworzenia gry planszowo – karcianej. Dowiedzieliśmy się, czego unikać, o czym pamiętać, a o czym lepiej zapomnieć.

„Gra nie mogłaby powstać, gdybyśmy w pocie czoła nie wdrapali się na szczyt wieży katedralnej, pokonując z niemałym wysiłkiem 240 schodów. Ale nasza ciekawość nie została zaspokojona. Zczołgaliśmy się do podziemi, dokładnie zbadaliśmy każdy centymetr kwadratowy i sześcienny obiektu. Żądni wiedzy dowiedzieliśmy się, że Drzwi Gnieźnieńskie są krzywe nie dlatego, że ktoś nimi trzasnął z hukiem, ale po prostu tak zostały wykonane. Zobaczyliśmy fragment mozaiki, która występuje na banknocie dziesięciozłotowym i lwa, który figuruje na dwudziestozłotówce. Poznaliśmy nawet proces przygotowania zaprawy murarskiej, użytej do wzniesienia pierwszej katedry na Wzgórzu Lecha” – żartobliwie komentuje wycieczkę Agnieszka.

Dzięki pracy nad grą uczestnicy projektu nie tylko poznali miasto, ale  mogli dostrzec to, co na co dzień umyka oczom przechodnia lub turysty: piękne fasady kamienic, ciekawe detale architektoniczne, urok gnieźnieńskich skwerów i podwórek – podkreśla opiekun projektu Anna Kurzeja-Pluta. Te szczegóły architektoniczne posłużyły także do stworzenia zakładki na stronie internetowej. 

 

„Na początku ogarnęło nas poczucie anomii, jednak zdaliśmy sobie sprawę z tego, że możemy zrobić coś ciekawego, zapisać się na kartach historii.” – mówi Asia. Przygotowaliśmy produkt, który jest doskonałą propozycją promocji miasta. Nasz projekt jest doskonałym pomysłem na realizację lekcji o regionie w okolicznych szkołach.

Dzięki projektowi nauczyliśmy się wypracowywać kompromis. Teraz już wiemy, że dzięki  pracy zespołowej można pokonać każdą przeszkodę. „Nauczyłam się, że dobre spędzenie czasu nie wymaga wyjazdu do dalekiego kraju, choćby Meksyku a wystarczy pospacerować ulicami Gniezna” – podsumowuje Agnieszka.

 

Teraz intensywnie pracujemy nad dopracowaniem szczegółów i przygotowujemy prezentację końcową. Czekają nas negocjacje ze sponsorem strategicznym i nagranie krótkiego filmiku o Gnieźnie. Jak to bywa na finiszu – żeby coś zdobyć, musimy dać z siebie wszystko... a nawet więcej.

Tekst: Joanna Bianek, Agnieszka Prech.
Materiały przesłała Anna Kurzeja-Pluta.

Projekt realizowany jest przez: