2013-04-24 | Stadion przy Bułgarskiej

Wspólnie z grupą przyszłych stewardów wybraliśmy się na Stadion Miejski w Poznaniu. Gimnazjaliści po raz kolejny postanowili zbadać nieodkryte dotąd zakątki stadionu. Udało nam się zobaczyć miejsca, gdzie normalnie dostęp mają tylko nieliczni.

Rozpoczęliśmy od wycieczki z przewodnikiem, który oprowadził nas po obiekcie. Zaczęliśmy od hall-u, w którym piłkarze udzielają wywiadów. Dowiedzieliśmy się, że wszystkie wywiady dla telewizji muszą być przeprowadzone na specjalnie przygotowanym tle – z logotypami sponsorów. 

 

Przeszliśmy dalej – do korytarza sław. Na ścianach znajdują się najważniejsze dla klubu Lecha wydarzenia i postacie. Świetna historia klubu, obok której nie można przejść obojętnie. Korytarz sław doprowadził nas do sali konferencyjnej. To w tym miejscu odbywają się konferencje prasowe. Uczniów zaciekawiły umieszczone z boku przedzielone pomieszczenia. Jak się okazało w czasie Euro zasiadali tam tłumacze, którzy tłumaczyli konferencję na 6 języków! 

 

„Strefa zero” – nasz wzrok kieruje się w kierunku szklanych drzwi, za którymi widać boisko. To stąd wszyscy zawodnicy wychodzą na murawę. My jednak zostajemy tutaj dłużej i przyglądamy się makiecie stadionu. Makieta została przygotowana jeszcze zanim stadion tak naprawdę został wybudowany. W 1968 r. rozpoczęła się budowa stadionu i trwała do roku 1980. Wyglądał wtedy tak jak większość stadionów w Polsce. Był to nasyp z ziemi, ułożony w kształcie trzech trybun. Znajdowały się tam drewniane ławki, które zostały wymienione na plastikowe krzesełka dopiero w latach 90’. W 1986 r. powstały jupitery, których wysokość sięgała 55 metrów! Przez ponad 20 lat jupitery te były symbolem nie tylko stadionu, ale również całego Poznania!  W 2002 r. rozpoczęła się budowa czwartej trybuny, trwała 2 lata. Była to najnowocześniejsza trybuna w kraju w tamtych czasach. Co było później? 

Wiedzieliście, że dach na stadionie jest tak skonstruowany, żeby osłonić od deszczu tylko trybuny? Niestety konstruktor brał pod uwagę tylko deszcz padający pionowo. W przypadku wiatru i deszczu padającego pod skosem pierwsze rzędy trybun i tak są mokre. Jednak zdecydowana większość trybun pozwala kibicom na komfortowe oglądanie meczu,  również w czasie deszczu.

Przyszedł czas na szatnie piłkarzy. Ogromna przestrzeń, w której oprócz ławek i szafek znajduje się również jacuzzi i pomieszczenie do rehabilitacji. U naszych piłkarzy – dodatkowo jest siłownia. Dlaczego goście nie mają siłowni? Ci przyjeżdżają tylko na mecze, a nasi zawodnicy tutaj trenują. Poza tym szatnie są swoim odzwierciedleniem - no może jeszcze z małą różnicą – koloru szafek. U gości szafki są niebieskie, u Lechitów oliwkowe.

 

Wychodzimy na murawę! Naszym oczom ukazuje się boisko i trybuny. Na początek kilku słów o ławkach dla zawodników. Widzimy miejsce, w którym kiedyś siedzieli zawodnicy rezerwowi. Byli bardzo blisko kibiców, z tego względu, żeby czuć klimat meczu. Jednak od jakiegoś czasu wszyscy zawodnicy siedzą razem na ławce, a miejsce to przeznaczone jest dla lekarzy i masażystów.

 

W czasie rozmów z przewodnikiem wyszła bardzo ciekawa dyskusja. Dziś każdy kibic ma wyznaczone konkretne miejsce na stadionie. Kiedyś – wybór miejsca był dowolny. Wtedy kibice przyjeżdżali na mecze już 3-4 godziny wcześniej. Teraz może wejść nawet w 5 minucie meczu i wie, że miejsce na niego czeka. Kibice sami pilnują tego porządku. Czy to dobrze, że teraz miejsca są przypisane? Zdania były podzielone, a Wy jak sądzicie?

 

Udajemy się na górę trybun, gdzie mieści się loża prezydencka. Wśród imiennych miejsc, znajdujemy także fotel Prezydenta Poznania! Mogliśmy przez chwilę poczuć się jak VIP-y, mając najlepszy widok na stadion. 

Została nam zaprezentowana także trybuna prasowa. Przewodnik polecał przyjrzeć się pracy dziennikarzy podczas meczu. Wyobraźcie sobie, że nie tylko robią zdjęcia, ale od razu je zgrywają i wysyłają do redakcji. W końcu, w dzisiejszej dobie Internetu, szybkość informowania jest wyjątkowo ważnym czynnikiem!

 

Warto zaznaczyć, że trybuny także swoje nazwy mają. Trybuna druga została mianowana przez kibiców – „Kotłem”. I tak już zostało :) Trzy pozostałe dostały imiona najbardziej zasłużonych piłkarzy Lecha Poznań. Trybuna pierwsza jest trybuną Teodora Anioły, trzecia – Henryka Czapczyka, a czwarta – Edmunda Białasa. Są to postacie, które tworzyły tercet „ABC”. Tablice pamiątkowe zostały odkryte przed ostatnim meczem z Lechią Gdańsk 5 kwietnia. 

Wycieczkę kończymy przed stadionem, gdzie znajduje się kolejna makieta – tym razem dla niewidomych. Wykonana z brązu, odporna na wszelkie zniszczenia i warunki atmosferyczne. Osoby niewidome mogą poznać stadion za pomocą zmysłu dotyku. Na makiecie są umieszczone także podstawowe informacje. Druga taka makieta znajduje się w centrum miasta i pomaga „zwiedzić” Ostrów Tumski. Świetna inicjatywa! A cała wycieczka fascynująca, także kto jeszcze nie miał okazji – to pamiętajcie, że każdy ma taką możliwość! Nadrabiajcie zaległości :) Warto!

 
 

Wracamy do recepcji, gdzie czekamy na spotkanie z Dyrektorem technicznym Marcelin Management, p. Radosławem Frankowskim. Na początek – windy policyjne, które muszą działać niezależnie od zaistniałych sytuacji. Podłączone są pod agregaty  - dlatego nie straszne im awarie. 

Podczas meczu ochrona wykorzystuje telefony bezprzewodowe, które łączą się przez Internet. Na całym stadionie jest zamontowanych ponad 700 sztuk AP! Te urządzenia pozwalają na bezproblemowe poruszanie się po całym obiekcie i komunikację.

 
 

"Control room" - to tutaj znajduje się cały sztab, który czuwa nad naszym bezpieczeństwem w czasie meczu, m. in. policja, straż pożarna, szef steward-ów, ale także obsługa monitoringu. Znajduje się tutaj nie tylko monitoring całego stadionu, ale także monitoring miejski z dostępem do wszystkich kamer w mieście! Wszyscy byliśmy pod wrażeniem precyzji i możliwości tego sprzętu! Wierzcie nam, że każdy kto wchodzi na teren stadionu jest zarejestrowany. A doskonały system monitoringu pozwala znaleźć osobę nawet po… zegarku ;)

 
 

Dyrektor opowiada nam także o ostatnim przypadku, gdzie operator zauważył, że ktoś zostawił na trybunach plecak. W takich sytuacjach muszą wezwać policję i saperów, którzy to sprawdzą. Był to przypadek, gdzie kibic wstał, poszedł i o plecaku zapomniał. Jednak ochrona musi każdy taki przypadek sprawdzić.

Stadion kryje jednak nieco więcej tajemniczych pomieszczeń. Nasi uczniowie zostali zamknięci w… celi! Tak, na stadionie mieszczą się także cele. Te jednak, póki co nie były jeszcze wykorzystane.

Warto zaznaczyć, że prawie w każdym pomieszczeniu znajdują się piłkarzyki – obowiązkowa rzecz na stadionie. Choć wiele stołów nie przetrwało, bo jak się okazuje – jest to bardzo emocjonująca gra :)

 

Są także sale dla VIP-ów – te z reguły są wynajmowane przez firmy. Mogą ją urządzić według własnych upodobań. Warunek – zwrócić ją w stanie w jakim ją wcześniej nabyli.

Z całą pewnością był to dzień pełen wrażeń dla wszystkich. Poznaliśmy, znany wszystkim, stadion przy Bułgarskiej z zupełnie innej strony. Dotarliśmy do miejsc, do których większość z nas nie ma dostępu. Wycieczka ta pozwoliła nam nie tylko poznać historię Klubu Lecha, ale przede wszystkim uświadomiła nam jak wiele osób czuwa nad naszym bezpieczeństwem podczas meczu. Doceńmy pracę ochrony i steward-ów. Ci naprawdę wykonują wyjątkowo ważną dla nas wszystkich pracę.

Na podsumowanie stadion w liczbach. Na Stadionie zamontowanych jest 720 kamer. Budowa Stadionu kosztowała 800 mln złotych! Zapis jednego meczu to jest kilkadziesiąt terabajtów danych! Robi wrażenie? :)

red. Monika Błaszczak

Projekt realizowany jest przez: