2013-04-20 | Z odwiedzinami u Pięknej Heleny

Wolsztyn. To tutaj w najbliższy weekend zjadą się tłumy, by podziwiać piękne parowozy. Organizatorzy spodziewają się 20 tysięcy osób! Grupa Zaparowanych zaplanowała spotkanie z perełką i jednocześnie legendą wolsztyńskiej parowozowni – Piękną Heleną. Jeżeli zobaczycie ją podczas Dni Wolsztyna – to musicie wiedzieć, że swój piękny wygląd zawdzięcza grupie eSzkolnych uczniów! :) W sobotę przyjechali dzielnie na zajęcia, wskoczyli w robocze ubrania i zabrali się do pracy – do czyszczenia Helci :) 

   

Jaki jest przepis na czyszczenie parowozu? Polewanie ropą i jej wcieranie… a wierzcie, że to wcale nie była łatwa i przyjemna praca! Tym większy podziw do zmotywowanej grupy.

Jednak przed przystąpieniem do prac porządkowych grupa oprowadziła mnie po parowozowni, wyjaśniając co i jak tutaj działa. Sami zapoznali się z tym wszystkim na wcześniejszych spotkaniach w ramach projektu. A wcześniej? Mimo, że wszyscy mieszkają w Wolsztynie lub w jego okolicach to większość przyznaje, że parowozownię zwiedzała… w przedszkolu ;) Coś w tym jednak jest, że bardzo blisko mamy takie perełki, a ich nie dostrzegamy. Jednak ten projekt to zmienił i współpraca z parowozownią zapowiada się jeszcze na długo, nawet po zakończeniu działań projektowych ;)

   

Czyścimy… najpierw „wielką strzykawką” nabieramy ropę i polewamy nią Piękną Helenę. Dalej szmaty w ruch i Helenka nabiera czerwonych kolorów. Kto by pomyślał, że nawet przy czyszczeniu parowozu wyjdą różnice pomiędzy dziewczynami a chłopakami. Nie wyobrażacie sobie, jak znacznie różni się poziom czystości i użyteczności brudnego materiału w zależności od płci :)

Po ciężkiej pracy przyszedł czas na pierwszego w tym sezonie grilla! Na ruszt trafiły kiełbaski, przygryzane chlebem – i obowiązkowo ketchupem ;) Wszyscy zmęczeni, ale dumni ze swojej pracy – planowali już kolejne wizyty w parowozowni. Co jeszcze mają w planach? No właśnie… wróćmy do początku naszego spotkania :)

 
 

Z grupą Zaparowanych oraz z ich opiekunem, p. Jarosławem Stańko, spotkałam się w ich szkole – Liceum Ogólnokształcącym im. Marii Curie-Skłodowskiej w Wolsztynie. W miłej atmosferze porozmawialiśmy o ich projekcie. Na początek zaprezentowali swoją maszynę parową, a właściwie hybrydę parowo-elektryczną. Ta jeszcze nie jest skończona, ale już teraz robi wrażenie. O parowozie Zaparowanych opowiada Mikołaj Stachowiak. Zobaczcie sami: 

Obaw było wiele – czy uda im się zbudować maszynę parową? Śmieją się, że tak naprawdę było to postawienie na niepewną kartę. Ryzyko było duże, ale podjęli się tej próby i udało się! :) Przed nimi jednak najważniejsze wydarzenie – Dni Parowozów, na które i Was serdecznie zapraszają! :) Licealiści będą w punkcie informacyjnym i chętnie udzielą Wam wszelkiej pomocy. 

 

Warto wspomnieć, że przygotowali już przewodnik multimedialny, z którym każdy turysta będzie mógł zwiedzać Parowozownię, poznając jej historię! Przewodnik, który oprowadza i opowiada turystom o parowozowni z reguły przypada tylko dla grup zorganizowanych. Oni postanowili to zmienić. 20 godzin nagrań w języku polskim, ale przewodnik multimedialny już jest! Teraz zostały im do zrealizowania jeszcze przewodniki w języku angielskim i niemieckim. Do końca maja – ten temat również ukończą :) 

 

Wiedzieliście, że trasa Wolsztyn – Poznań to jest ostatnią linią w Polsce, gdzie funkcjonują czynne parowozy? Każdy z Was ma możliwość przejechania się tym, rzadko już spotykanym, środkiem lokomocji. Co ciekawe – to co wzbudziło ogromny podziw i szacunek wśród uczniów to praca maszynisty. Dlaczego?

Spotkanie z Zaparowanymi było wyjątkowo interesujące. Nie spodziewałam się, że temat dotyczący parowozów można tak szeroko ująć! Uczniowie zajęli się nie tylko parowozami, ale sami skonstruowali swoją maszynę parową,  podjęli współpracę z parowozownią we Wolsztynie – pomagając przy organizacji najważniejszej imprezy w ich miejscowości. Przygotowali multimedialny przewodnik, który z pewnością uatrakcyjni turystom zwiedzanie i poznanie historii Wolsztyńskiej Parowozowni. Wykonali także szereg doświadczeń z parą związanych – realizując zajęcia dla gimnazjalistów. Te tak spodobały się ich kolegom, że musieli zajęcia powtórzyć także dla uczniów swojej szkoły. 

 

To co uderza od tej grupy, to fakt, że bawią się świetnie przy tym projekcie. Wszystko co robią – robią dla siebie, dla własnej satysfakcji. Cenią sobie zajęcia praktyczne z fizyki, bo jak sami mówią – na lekcjach niestety nie zawsze na to jest czas. „Projekt daje nam możliwość realizowania się poza zajęciami” – podsumowują. Chcieli także wypromować swój region i jego najcenniejszą perełkę – parowozownię. I to zdecydowanie im się udało! :) Nie macie jeszcze planów na najbliższy weekend? Koniecznie pojedźcie do Wolsztyna na Dni Parowozów! :)

red. Monika Błaszczak

Projekt realizowany jest przez: