2013-04-17 | 100 x pyra wielkopolska

Czas przyjrzeć się naszej wielkopolskiej pyrze. Zadania podjęli się uczniowie z Gimnazjum w Kościelnej Wsi, którzy realizują projekt "100 x pyra wielkopolska czyli Regionalna Książka Kucharska”. Nad kulinarnymi działaniami swoich gimnazjalistów czuwa opiekunka - p. Barbara Wiktorowicz.

Celem głównym naszego projektu jest odtworzenie regionalnej książki kucharskiej, w której potrawy bazują na typowej dla Wielkopolski roślinie jaką jest ziemniak - czyli „pyra”.

Zanim przystąpiliśmy do realizacji projektu, należało wybrać temat. Nie było to proste, ponieważ każdy z nas interesuje się czymś innym. Lubimy inne dziedziny wiedzy, różne nauki są dla nas łatwiejsze lub trudniejsze do opanowania. Postanowiliśmy, że projekt ma być dla nas odskocznią od zwykłej nauki w szkole, a jego realizacja powinna przysporzyć nam wielu ciekawych i zabawnych sytuacji. Spośród wielu tematów wybór padł na temat, który jest naszym zdaniem ciekawy, codziennie aktualny, a do tego smaczny.

W grupie mamy samych chłopców i to aż 11. Coś w tym jest, skoro mówi się, że najlepszym szefem kuchni jest mężczyzna.

Kierownikiem grupy został Krzysiu Wiśniewski, natomiast Damian Karpisiewicz i Damian Kujawa odpowiadają za oprawę multimedialną. Wszyscy aktywnie i z ochotą uczestniczą w podejmowanych działaniach.

Do tej pory własnoręcznie przygotowaliśmy kilka dań z ziemniaka.

Ugotowaliśmy zupę dyniową z kluskami żelaznymi. Większość z nas nigdy nie jadła tej potrawy chociaż znamy ją z opowiadań naszych dziadków. Czy smakowało? Jeden z nas powiedział: „nigdy nie jadłem, ale nie jest zła”.

Kolejna potrawa przygotowana przez nas to ziemniaki (pyrki) w mundurkach i gzika z białego twarogu z cebulką. Ta potrawa jest przez wszystkich doskonale znana i lubiana. Najbardziej jednak smakowało gościom zaproszonym na degustację. Była pani dyrektor, opiekunowie innych grup projektowych i oczywiście pozostali uczniowie z naszej klasy.

Obieranie cebuli to wielkie wyzwanie, zwłaszcza dla chłopców, przecież „chłopaki nie płaczą” ;)

  

Czy już możemy jeść, bo jesteśmy bardzo głodni?

 

Najwięcej emocji wywołało zadanie polegające na przygotowaniu placków ziemniaczanych. Było to zajęcie bardzo długotrwałe, każdy uczeń smażył dla siebie. A ponieważ jest nas aż 11, tym, którzy stali w kolejce do smażenia ciekła ślinka. A co dopiero tym, którzy czuli zapach w innych częściach szkoły i męczyli się na lekcjach.

Na zajęciach nauczyliśmy się również obliczać wartość kaloryczną posiłków. Już teraz widzimy, że nie potrzebnie obawiamy się potraw z ziemniaków twierdząc, iż są tuczące. Potrawy na bazie ziemniaków są bardzo nisko kaloryczne.

 
 

Na kolejnych zajęciach mamy w planie jeszcze wiele potraw z ziemniakiem. W kwietniu planujemy także wycieczki. Jedna z nich do fabryki koncentratów spożywczych „WINIARY NESTLE” w Kaliszu. Druga do Rusowa koło Kalisza, gdzie stoi typowy dwór wielkopolski, w którym urządzono tradycyjną kuchnię regionalną. W dworku tym urodziła się znana polska pisarka Maria Dąbrowska autorka „Nocy i dni”.

Chcemy również przeprowadzić ankiety i wywiady z mieszkańcami naszej miejscowości na temat ziemniaka i jego zastosowania w kuchni dawniej i dzisiaj. Mamy nadzieję, że naszym projektem przekonamy ludzi o wyższości tradycyjnych ziemniaków nad żywnością w postaci fast food.

Materiały przesłała p. Barbara Wiktorowicz.

Projekt realizowany jest przez: