2012-05-19 | Koziołkowe szaleństwo :)

Stary Rynek. Dookoła tłumy przechodniów, harcerze rozwiązujący zagadki, klaun robiący zwierzaki z balonów… i oni – grupa projektowa. Czym się zajmują? Najsłynniejszym symbolem Poznania – koziołkami.

Uczniowie byli już na uniwersytecie, gdzie spotkali się z profesorami i badali kwasowość mleka. Odwiedzili także farmę. Zobaczyli kozy, mogli je pogłaskać. Te raczej są płochliwe. Nie to co owce, które mieli okazję wydoić. Jak twierdzą – bardzo ciekawe doświadczenie, w końcu kto ma taką możliwość?! Zasmakowali także koziego mleka – „to smakuje inaczej, jest dużo lepsze!” :)


Dzisiaj są tutaj – na Starym Rynku. Szukają koziołków. A to nie jest wcale trudne zadanie ;) Te są wszędzie! Najpierw ruszyliśmy na Plac Kolegiacki. Tam opiekunka grupy, pani Lidia Szwajkowska opowiedziała o zwyczajach związanych z poznańskimi koziołkami. Te, na Placu Kolegiackim, w okresie świątecznym dostają czerwono-białe czapeczki.

 

W czasie naszego spaceru trafiliśmy na casting do programu Top Model. Młodzież bez zawahania postanowiła obejrzeć jego kulisy. Oczywiście – nie obyło się bez zdjęcia z Michałem Pirógiem :) Kamery, blask fleszy i przyjaźnie nastawione znane osobistości zrobiły ogromne wrażenie na młodzieży!

Zbliża się południe. Oznacza to jedno – kierunek Ratusz! :) W międzyczasie małe pogawędki o projekcie, tabletach i nauczycielce. Jak wszyscy zgodnie mówią: Pani Lidia daje im wolną rękę i podpowiada. Są zadowoleni z zajęć i chcieliby, żeby metoda projektów weszła do edukacji na stałe. Zajęcia są ciekawsze, pożyteczniejsze, więcej się dowiadują i przede wszystkim są… przyjemniejsze! :)


Wróćmy jednak pod Ratusz. Wybija godzina dwunasta. Trykające się koziołki jak zawsze przyciągają tłumy. Uczniowie dzielnie rejestrują ten moment :) Spod koziołków ruszamy do gospody „Pod koziołkami”. Wita nas oczywiście… koziołek! :) Ten rozchwytywany, ciągnięty za warkocz bardzo chętnie pozuje do zdjęć, setek zdjęć :) I teraz część najprzyjemniejsza – deser lodowy, pięknie podany! W końcu czas na zasłużony odpoczynek :)


I tak się kończy dzisiejsza wycieczka pod znakiem koziołków. Co dalej? W planach mają zrobienie koziołków ze słomy. Są już gotowe stelaże. Będą wypełniać je słomą i potem ozdabiać. Myślą także o przygotowaniu przedstawienia dla przedszkolaków i wycieczce do Lecha – z bliska zobaczyć maskotkę poznańskiej drużyny :)

Myślę, że najlepszym podsumowaniem tego spotkania będzie krótki filmik...

Co mogę powiedzieć po spotkaniu z tą grupą? Tylko jedno… koziołkowe szaleństwo! :)

red. Monika Błaszczak

Projekt realizowany jest przez: